Chyba każdy z nas widział gdzieś na ulicy biegającego, bezpańskiego psa lub kota. Niestety niewielu z nas próbuje w takiej sytuacji reagować, tłumacząc się brakiem czasu, możliwości, zrzucając problem na innych lub najzwyczajniej bagatelizując go. A może warto w takiej sytuacji coś zrobić, bo kiedyś to może przydarzyć się nam, że zgubimy swojego pupila…

Jak zatem postępować w takiej sytuacji?

ZNALAZŁEM PSA… i co teraz?

Przede wszystkim nie oceniaj z góry sytuacji i potencjalnego opiekuna. Różne sytuacje się zdarzają. Nie zawsze biegający luzem pies bez opieki to pies porzucony jak niechciany mebel. Nie zawsze pies przywiązany pod sklepem to sytuacja, której celem było pozbycie się zwierzęcia. Zdarza się, że pies pobiegnie za zapachem, że wystraszy się huku, czy zostanie ukradziony. Jakie zatem kroki podjąć jak już  los nam na drodze postawi zbłąkanego psa?

  1. Jeśli czujesz, że pies nie jest agresywny i pozwoli Ci na to, przypnij go na smycz czy pasek od torby. Można też spróbować zwabić takiego psa na ogrodzony zamknięte teren.
  2. Zapytaj w okolicznych sklepach, czy może ktoś kojarzy znajdę.
  3. Daj mu pić i jeśli to możliwe jeść. Nie wiadomo jak długo błąkał się po okolicy.
  4. Jeśli uda Ci się zapiąć psa na smycz, pozwól mu się prowadzić. Często pies wskaże drogę do domu.
  5. Sprawdź czy pies ma adresatkę lub medalik z gabinetu weterynaryjnego – lysssetky. Jeśli nie, udaj się do najbliższego lekarza weterynarii, gdzie sprawdzisz czy pies ma chip. Jeśli ma i został on zarejestrowany to kończymy przygodę wraz z telefonem do opiekuna.
  6. Obowiązkowo zgłoś znalezionego psa do Straży Miejskiej, Animal Patrolu (jeśli jest w Twoim mieście) i do Schroniska (zarówno tego najbliższego jak i tego z którym gmina, w której znalazłeś psa ma podpisaną umowę. Nie zawsze jest to to samo miejsce)
  7. Jeśli masz możliwość daj lub znajdź psu dom tymczasowy na okres poszukiwania właściciela. Jeżeli możesz nie odstawiaj go do schroniska, bo to czasem bilet w jedną stronę, zwłaszcza jeśli gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem oddalonym o np. 300 km.
  8. Zamieść ogłoszenie w internecie na specjalnych grupach lokalnych
  9. Wydrukuj i rozwieś w okolicy ogłoszenia papierowe. Zrób to nawet wtedy jeśli oddałeś już psa pod opiekę właściwym służbom, podając w nim informację komu pies został przekazany.
  10. Jeśli poszukiwania właściciela nie przyniosą pożądanego rezultatu przez dwa tygodnie (tyle trwa kwarantanna w schronisku), a Ty nie możesz zaopiekować się znalezionym psem na zawsze, zacznij szukać mu nowego domu. W internecie jest ogromna ilość pomocowych grup adopcyjnych, które dają szansę na znalezienie nowego domu. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z polskim prawem, potencjalny (prawowity) właściciel, który szukał, nie porzucił, ma dwa lata na odebranie psa jako swojej własności (jakkolwiek to źle brzmi).
ZNALAZŁEM KOTA… co robić?

Z kotami sprawa jest trochę trudniejsza. Najczęściej napotykane koty to po prostu zwierzęta z sąsiedztwa, tzw. koty wychodzące. Łapiąc go robisz mu niedźwiedzią przysługę. Ale jak poznać czy to kot właścicielski? Jeśli jest czysty, wygląda zdrowo, jest dobrze odżywiony, ma zadbaną sierść, czyste oczy i uszy, to z dużym prawdopodobieństwem ma dom. Może zabrzmi to dziwnie, ale pozwól mu odejść. Nie daj się nabrać na kocie oczy żebraka.

Jeśli znalazłeś zdrowo wyglądającego kota, który dał Ci się złapać to na 99% to kot domowy, właścicielski. Koty dzikie wolnożyjące, bo i takie jeszcze są raczej nie dają się złapać.

Kot domowy z założenia niewychodzący rzadko kiedy jest zachipowany. Odnalezienie właściciela będzie zatem trudne. Nie należy się jednak poddawać, bo takie koty często nie oddalają się od domu,  z którego w jakiś sposób się wydostały. Może zatem właściciel jest bliżej niż myślisz 😉 Warto jednak:

  1. Popytać sąsiadów, czy nie znają przypadkiem przybłąkanego kota. Może znajdzie się ktoś, kto zna opiekuna zwierzęcia.
  2. Zamieść ogłoszenie w internecie na specjalnych lokalnych grupach. Wydrukuj i porozwieszaj papierowe ogłoszenia
  3. Zorganizować mu schronienie. Jeśli na czas poszukiwania Ty nie możesz zająć się kotem, skontaktuj się ze schroniskiem, lokalną kocią fundacją lub Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami.

Jeśli znalazłeś kota ekstremalnie wychudzonego, z brudną, rzadką sierścią, zachowującego się ospale bądź agresywnie, wyglądającego na chorego znalazłeś bezdomniaka, który może kiedyś nawet miał dom, a nie potrafił poradzić sobie „na wolności” lub dzikiego chorego kota. Z takim zwierzęciem, jeśli jest taka możliwość, warto udać się do najbliższego weterynarza i prosić o pomoc.

Pamiętaj, że obojętnie jakiego kota znajdziesz, a sam masz w domu prywatnego mruczka, nie pozwól na ich kontakt. Koty mogą roznosić szereg chorób, a jeśli Twój domowy nie był szczepiony na którąś z nich, może się to skończyć tragicznie.

ZGUBIŁEM MOJEGO PSA…

Może trudno w to uwierzyć i znajdować usprawiedliwienie, ale może to zdarzyć się każdemu. Nawet Tobie.

  1. Jeśli pies zaginął w znanej sobie okolicy, poczekaj w miejscu, ucieczki. Nawołuj po imieniu. Jeżeli nie wróci przez kilkanaście minut wróć tą samą drogą do domu co zawsze. Po drodze pytaj napotkanych psiarzy, bo to oni zwracają zwykle uwagę na wolno biegające czworonogi.
  2. Zorganizuj grupę pomocowo-poszukiwawczą. Ważny jest czas, bo każda kolejna upływająca godzina to potencjalnie większy o kilka km 2 teren do przeszukania. Dobrze jeśli część grupy jest mobilna (rower, samochód) i może szybko reagować na pojawiające się informacje.
  3. Zadzwoń do Straży Miejskiej (Animal Patrol) i zapytaj czy nikt nie zgłosił Twojego psa
  4. Powiadom schronisko (to najbliższe jak i to, z którym dana gmina ma podpisaną umowę) i wstaw ogłoszenie na ich stronie o zagubionym psie jeśli jest taka możliwość.
  5. Skontaktuj się ze służbami odpowiedzialnymi w Twoim mieście za sprzątanie martwych zwierząt z dróg. Zapytaj czy nie mieli zgłoszenia, w którym mógł brać udział Twój pies.
  6. Wydrukuj i rozwieś w okolicy papierowe ogłoszenia. Koniecznie dodaj aktualne zdjęcie psa (całej sylwetki) – większość ludzi jest wzrokowcami, więc to co zobaczą zapadnie im w pamięci. Nie zapomnij dopisać swojego nr kontaktowego.
  7. Codziennie przeglądaj grupy ze znalezionymi/zagubionymi psami oraz strony schronisk ze swojego i sąsiednich miejscowości. Jeśli pies przekroczy administracyjną granicę gminy może trafić do zupełnie innego, czasami bardzo oddalonego schroniska.
  8. Nie poddawaj się. Szukaj jak długo możesz. Są przypadki, że zaginione psy wracają do domu po kilku miesiącach, a nawet latach.

NIGDZIE NIE MA MOJEGO KOTA…

Koty właścicielskie wychodzące z reguły wracają do domu. Jeśli jednak nie pojawia się od kilku dni, niestety może to oznaczać, ze niestety stało mu się coś złego lub ktoś uznał go za kota zagubionego i postanowił go przygarnąć i szukać mu opiekuna. Poszukiwania kota wychodzącego są dość trudne, ponieważ taki osobnik potrafi pokonywać dziennie nawet 10-15 km dystanse. Obszar potencjalnego bytowania takiego kota jest zatem ogromny.

Koty niewychodzące mają tylko dwie drogi ucieczki. Albo drzwiami wejściowymi do domu, wykorzystują nieuwagę właściciela, albo przez niezabezpieczone okna lub balkon. Dlatego tak ważne jest osiatkowanie balkonu i montaż zabezpieczeń w oknach. Jeśli taki kot nam czmychnie to z reguły pozostaje w promieniu 500 m od domu. Taki kot jest przerażony nową sytuacją i instynktownie będzie szukał kryjówki, małej, ciasnej i ciemnej. Kot potrafi w takim miejscu ukrywać się nawet trzy dni, a wyjdzie jak zacznie doskwierać mu głód i pragnienie.

Jeśli już nasz kot postanowił celowo lub przez przypadek opuścić swój dom musisz działać.

  1. Sprawdź wyższe piętra w swojej klatce schodowej, zsypy i pomieszczenia gospodarcze. Zejdź do piwnicy i przeszukaj wszelkie zakamarki.
  2. Wystaw w najbliższej okolicy domu miskę z ulubioną karmą, rozsyp smaczki. Jeśli możesz wystaw też kuwetę lub chociaż rozsyp „używany” żwirek. Sprawdzić też może się ulubiona zabawka kota.
  3. Szukaj swojego kota, chodź, nawołuj. Zadzieraj głowę do góry, bo może Twój kot ze strach wszedł na drzewo. Jednak rób to późnym wieczorem lub bardzo wcześnie rano. Kot wyjdzie z kryjówki wtedy kiedy jest spokój i cisza. Najlepsze godziny poszukiwania uciekiniera to 23:00 – 4:00.
  4. Powiadom o zaginięciu schronisko i jeśli można umieść na ich stronie ogłoszenie.
  5. Obdzwoń okoliczne lecznice weterynaryjne czy może ktoś nie zgłosił się ze znalezionym kotem.
  6. Wrzuć ogłoszenia na lokalne internetowe grupy zaginionych zwierząt
  7. Wydrukuj i rozwieś w okolicy ogłoszenia papierowe. Nie zapomnij o okolicznych gabinetach weterynaryjnych bo to tam najczęściej ludzie zgłaszają się kiedy znajdą kota, ogródkach działkowych, parkach.
  8. Skontaktuj się z lokalnym karmicielem wolnożyjących kotów i zapytaj czy nie zaczął się pojawiać na dokarmianie Twój kot.
  9. Sprawdzaj ogłoszenia na różnych serwisach (FB, OLX itp.)
  10. Nie poddawaj się… nigdy

Na przyszłość zabezpiecz swojego zwierzaka.

Istnieje wiele sposobów i metod, które zwiększają bezpieczeństwo Twojego psa czy kota, oraz pozwalają na jego szybką identyfikację w sytuacji kiedy ktoś naszego uciekiniera znajdzie.

W przypadku psów opiekun powinien zadbać o:

  • adresatkę. Najlepiej grawerowaną lub wyszytą, zakręcane tubki często się rozkręcają i przestają spełniać swoją funkcję)
  • chip. Psa można zachipować w każdym gabinecie weterynaryjnym, ale żeby chip „działał” musi zostać zarejestrowany (bez tego jest bezużyteczny) w bazie np. Safe Animal. Należy pamiętać aby aktualizować w bazie wszelkie zmiany czy nr telefonu czy adresu zamieszkania.
  • wpisanie psa (oraz max 5 numerów kontaktowych) do bazy vetid. Możemy to zrobić podczas szczepienia p. wściekliźnie. Dostaniemy medalik z nr szczepienia oraz nr telefonu infolinii, na którą znalazca naszego psa może dzwonić o każdej porze, nawet w srodku nocy (24h/dobę), a konsultant od razu skontaktuje się z opiekunem psa lub inną podaną do kontaktu osobą.
  • lyssetky. To międzynarodowy system identyfikacji psów szczepionych przeciwko wściekliźnie. Podczas obowiązkowego szczepienia lekarz weterynarii wpisuje do bazy nr szczepienia i dane psa, a nasz pupil dostaje przywieszkę do obroży.
  • obroża z GPS. Pozwala śledzić drogę naszego psa. Są jednak stosunkowo drogie, a ich waga sprawia, że dla małego psa będzie ciężarem.

Dla kota:

  • chip. Zaczipuj i zarejestruj swojego kota nawet jeśli jest domowy i niewychodzący. Wychodzącego kota powinno się chipować bezwzględnie
  • obroża z adresatką. To dość kontrowersyjna metoda identyfikacji wśród kociarzy. Owszem daje informacje dot. kota, ale sprawia też zagrożenie dla kota. Kot może na obroży zawisnąć przeskakując przez płoty, krzaki czy inne przeszkody. Można zastosować obrożę elastyczną, którą w sytuacji zagrożenia, kot ściągnie sobie przez głowę. Nie doczepiajmy jednak nigdy do niej dzwoneczka, który naraża kota na niebezpieczeństwo (informuje wrogów o jego obecności) i wzmaga poziom frustracji u kota, który dźwiękiem dzwoneczka ostrzega swoje potencjalne ofiary.
  • zabezpiecz okna i balkon. Zrób wszystko aby Twój dom był też bezpieczną i interesującą oazą dla Twojego kota.